Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Sylwester Zimon o "Disorderze" Niedziela, 5 Kwietnia, 2009
Sulwester Zimon
  Recenzja Sylwestra Zimona z portalu "Nowa Deba" - z powieści "Disorder i ja".
Łukasz Gołębiewski w swojej najnowszej powieści opisuje świat, z jakim zapoznał nas przy okazji swoich dwóch poprzednich książek. Świat alkoholików, ludzi bez nadziei, połączonych brudnymi więziami i miłością, głównie do alkoholu. Co ciekawe, „Disorder i ja” jest niejako pamiętnikiem menela, a nie tradycyjną fabularyzowaną powieścią.
Gołębiewski w swej nowej pozycji pisze o wszystkim i o niczym, lecz robi to w sposób atrakcyjny i wciągający. „Disorder i ja” to ciąg wspomnień anonimowego alkoholika, czasem smutnych, czasem zabawnych. Ot codzienność młodego żulika – pasmo pijackich rozrób, nietypowych spotkań, przygód, o których nie pamięta się kolejnego poranka wypełnionego brutalnym kacem. Historia bez wyraźnego początku ani satysfakcjonującego końca. Jest to także opis nędznego życia bez podawania gotowych odpowiedzi i recept na szczęście. Opis pozbawiony zbędnego moralizowania.
Co ciekawe, bohater popija z Disorderem, a taki pseudonim ma w rzeczywistości autor książki. Nie wydaje mi się jednak, aby była to jakaś zakamuflowana autobiografia. Jest to raczej czarny scenariusz własnego życia lub zwykłe pijackie fantasy.
„Disorder i ja” to powieść krótka, prosta i szczera. Przede wszystkim jednak wciągająca i napisana barwnym językiem. Niby nie opowiada o niczym konkretnym, ale nie wydaje mi się, aby cokolwiek znalazło się w niej przypadkiem.
Zastanawia mnie tylko, jaka będzie kolejna powieść Łukasza Gołębiewskiego. W jednym z wywiadów zdradził, że będzie pozbawiona alkoholu i degeneratów. Lecz czy uda się do końca zerwać z charakterystycznym stylem?
Źródło www.nowadeba.com, 20 marca 2009
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz liczbowo cyfrę jeden
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
 
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
  © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2