W numerze 3/2010 dwutygodnika "Biblioteka Analiz" Sylwia Mroczek-Zawadzka pisze o powieści "Złam prawo".
Na księgarskie półki trafiła właśnie czwarta powieść Łukasza Gołębiewskiego. „Złam prawo” nie zawiedzie stałych czytelników autora znanego z powieści w alkoholowo-narkotycznym klimacie, w których dominują opisy pogmatwanych relacji damsko-męskich oraz uniesień seksualnych a w tle brzęczy punkrock. Znajdzie się tu jednak także coś dla tych, którzy od lektury oczekują dreszczyku emocji - wątek kryminalny. Poznajemy zbuntowanego nastoletniego ucznia podstawówki początku lat 80., którego codzienność skupioną na zakazanych młodzieńczych rozrywkach i pierwszych przygodach z dziewczynami przerywa tajemnicza śmieć dwóch przyjaciół. 25 lat później bohater trafia na trop mordercy i postanawia rozwikłać mroczną zagadkę. Pod prąd wszystkim i wbrew upływającemu czasowi drążącemu w pamięci coraz większe luki walczy o prawdę. Dawni znajomi okazują się wrogami a pierwsze miłości dalekie od zapisanego w głowie ideału. Powieść, dzięki logicznym zapętleniom i fabule nasączonej „odrobiną” hedonizmu, trzyma w napięciu do ostatniej strony.