Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Mrówa-punkówa
2. Złam prawo - fragment części II
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Od Absyntu do Zarazy
7. Disorder i ja
8. Spotkanie autorskie we Wrocławiu
9. Bomba w windzie - nowe propozycje okładek
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Absynt Wtorek, 20 Lipca, 2010
Disorder
Tagi: alkohole , YouTube
 

wysokoprocentowy alkohol wytwarzany z anyżu, kopru włoskiego i piołunu, jego moc zwykle wynosi od 70 do 80 procent. Tradycyjny absynt ma jasnozieloną barwę, ale ostatnimi laty zwłaszcza w Czechach pojawiły się absynty czerwone czy czarne. Jest spora różnica smaku i mocy w zależności od regionu wytwarzania. Absynty francuskie (producentem jest m.in. Pernod Ricard) i hiszpańskie mają smak bardziej anyżkowy, czeskie oraz dalekowschodnie (np. z Izraela) mają smak bardziej piołunowy, często też dodaje się do nich hysop, rzadziej miętę czy melisę. Przez wiele lat cieszył się fałszywą sławą napoju halucynogennego z uwagi na zawarty w nim piołun, a dokładniej tujon. Pikanterii dodawała mu aura napoju artystów i paryskiej bohemy, a fascynację wzmagał obowiązujący do przełomu XX/ XXI wieku zakaz sprzedaży absyntu w wielu krajach Europy (wolność pod tym względem panowała w Czechosłowacji a także w Wielkiej Brytanii). Zwykło się pijać absynt z dodatkiem cukru umieszczanego na specjalnej metalowej łyżeczce. Często cukier ten jest podpalany, tak by stopił się do postaci karmelu. W wielu lokalach podaje się podpalone drinki z absyntem, co jest niewątpliwie efektowne, choć może kończyć się poparzeniem gęby, szczególnie nie polecam eksperymentów z płonącymi drinkami właścicielom sumiastych wąsów. Sam absynt ma intensywny smak, rozgrzewa i szybo potrafi uderzać do głowy, choć nie znam wielu osób, które decydowałyby się na wypicie więcej niż jednego czy dwóch kieliszków (sam należę do nielicznych wariatów, w trzyosobowym gronie opróżniliśmy jednego wieczoru butelkę 0,75 litra absyntu, co skończyło się ciężkim kacem następnego dnia z dominującym smakiem anyżu w ustach). Niektórzy mieszają go z wodą, częściej podawany jest z kostką lodu, niewątpliwie powinien być dobrze schłodzony. Z dodatkiem absyntu robi się wiele znakomitych drinków, m.in. B’52, metoda podawania zawsze jest podobna – absynt podaje się w towarzystwie słodkich likierów jak Baileys, Kahlúa czy Bombardino oraz syropów do drinków.

Z trudem łapię oddech po czerwonym absyncie

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Sobota, 3 Grudnia, 2011 Ziarnisty mziarnisty@gmail.com
absynt
Odpowiedz
Chyba pora zweryfikowac temat, bo to, co jest na zdjęciach (oprócz filmiku) absyntem nie jest. zapraszam http://www.facebook.com/pages/Absynt-Elita/223435147729681?sk=info
Niedziela, 4 Grudnia, 2011 Disorder
absynt
Odpowiedz
No proszę, lubię to!
Wtorek, 13 Września, 2011 Dunaj
absynt
Odpowiedz
W Austrii i na Węgrzech pito Absynt w specjalny sposób. Na pusty kieliszek nakładało się ażurową łyżeczkę z Alpaki. Na łyżeczkę kładło się kostkę cukru (lepiej kawałek głowy cukru) i przez ten cukier nalewało trunek. Warto spróbować. Niezłe , no i do tego ten rytuał.
Wtorek, 13 Września, 2011 Disorder
absynt
Odpowiedz
a co to jest ta łyżeczka z alpaki?
Poniedziałek, 25 Kwietnia, 2011 Gatito
zielona wróżka
Odpowiedz
bez jej czaru, to chyba impresjonizmu by nie było ;) kiedyś czytałam, że Toulouse-Lautrec w lasce, z którą się nie rozstawał, miał specjalną kieszonkę na kieliszek i buteleczkę absyntu, bardzo lubił eksperymentować z trunkiem – twórca koktajlu trzęsienie ziemi: absynt + koniak = brrr.... paskudztwo musi być
Środa, 21 Lipca, 2010 Piotr
???
Odpowiedz
A o tym z czym najlepiej rozmojtać dynks, też można napisać?
Środa, 21 Lipca, 2010 Disorder
???
Odpowiedz
rozmojtoć to można ze wszystkim, byle by wcześniej porzez skórkę od chleba przedestylować. Pytanie czy dynks to "dziwny alkohol"? Podobno kiedyś przedsiębiorczy Polacy sprzedawali go w Szwecji jako "pirat vodka" - dla nich po spróbowaniu z pewnością wrażenia były dziwne :)
Środa, 21 Lipca, 2010 mró
???
Odpowiedz
jak ja piłam dynx to dostałam krwawienia z przewodu pokarmowego. ble. nie polecam :/ No chyba, że koneserom o dużej sile woli.
Środa, 21 Lipca, 2010 Disorder
???
Odpowiedz
przede wszystkim cuchnie i smakuje wstrętnie
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Słownie 3 - 1 =
Dodaj
alkohole antologie Bandyci Rodriguez Bomba w windzie Crass cytaty Disorder i ja film futbol Jarocin Jirafa Roja koncerty konkurs Krzyk kwezala kultura cyfrowa literatura Meksyk Melanże z Żyletką nauka Neurokultura No Future Book obserwacje opowiadania podróże pożegnania postawy punk recenzje rynek książki Spotkania autorskie statystyki Szerokopasmowa kultura We śnie wiersze Włochaty wywiady Xenna YouTube Złam prawo
 
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
  © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2